Katalog artystów

Jan Jubaal Wasiński

z serii "Cykl Wielkopostny"Mr Stag
Pacyfikacja Klasztoru BetanekPogromca DiabłaTajemnica
Aids, z cyklu Viruso-DemonyWirus Bożonarodzeniowy, z cyklu Viruso-DemonyHerpes, z cyklu Viruso-Demony
Unknown, z cyklu Viruso-Demonyz cyklu Viruso-DemonySalmonella, z cyklu Viruso-Demon, 2010
Katar, z cyklu Viruso-Demon, 2010Drzewo Poznania
Masks of Living DeathMasks of Living Death

Ur. w 1983 roku. Jest absolwentem Państwowego Studium Technik Teatralnych i Filmowych w Łodzi. W 2009 ukończył Wydział Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi dyplomem z wyróżnieniem w Pracowni Malarstwa prof. Ryszarda Hungera, z aneksem w Pracowni Technik Sitodrukowych prof. Andrzeja Smoczyńskiego. Kilkukrotny laureat konkursów artystycznych. W 2007 roku uzyskał stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Autor kilku wystaw indywidualnych. Brał udział w ponad 30 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Od 2012 roku jest asystentem w pracowni Malarstwa i Rysunku prof. J.Chrabąszcza, na Wydziale Tkaniny i Ubioru macierzystej uczelni. Zajmuje się malarstwem, grafiką, rysunkiem oraz sztuką instalacji.

Prace malarskie Janka Wasińskiego cechują się ekspresją gestu, żywą, czasami jaskrawą kolorystyką. Jest to malarstwo figuratywne. Już w obrazach z ostatnich lat studiów widać zainteresowanie tematyką sacrum (Cykl Wielkopostny, 2006). Motywy biblijne, postaci boskie, święte zestawione są z elementami z twórczości ludowej oraz z zwierzętami, które nabierają tu znaczenia symbolicznego. Prace wywołują skojarzenia z ludową duchowością, w której przekazy z pism kanonicznych mieszają się z podaniami, pogańskimi gusłami. Mostra, bestie zapełniające średniowieczne bestiariusze czy płótna Hieronima Boscha odżyły w wyobraźni współczesnego twórcy. Janek Wasiński w swoich pracach daje do zrozumienia, że dobro i piękno nie może być rozpoznane bez zła i brzydoty, jasność nie może istnieć bez sfery cienia. Właśnie ta mroczna sfera wiary i psychiki ludzkiej pociąga go bardziej. Zło, które żyje pod słońcem...

W obrazie „Pacyfikacja klasztoru Betanek”, zaprezentowanym na Spotkaniach Artystycznych Aspekty w 2008 roku artysta rozwija refleksję nad relacjami między oficjalną nauką kościoła zakorzenioną od wieków w polskim społeczeństwie, zjawiskami paranormalnymi takimi jak cuda i opętania, a mediami, w szczególności tabloidami polującymi na sensację. Obraz odnosi się do medialnego szaleństwa, jakie rozpętało się na wieść o „herezji” w klasztorze Betanek, a smaczku sprawie dodawały legendy o rzekomych seksualnych praktykach w zakonie i opowieści przełożonej, która jakoby widziała smoki i demony. Jan Wasiński przedstawia własną wizję wydarzeń. Lewą część płótna podzielonego na dwie części zajmują „oblężone” siostry i ksiądz, skupione za zamkniętymi drzwiami, po drugiej stronie przedstawiciele władzy i brygada antyterrorystyczna, która zaraz wtargnie do środka. Obie grupy przypatrują się sobie z nieufnością przez wizjer. Jedni zbuntowali się przeciw strukturom, drudzy koniecznie chcą zaprowadzić porządek. Uwagę w obrazie zwraca przedmiot znaleziony – plastikowe oko.

Przedmioty znalezione (objects trouvé) używane przez surrealistów, będą pojawiać się również w innych obrazach Wasińskiego. Obraz „Pogromca diabła” zainspirowany jest tragicznym wydarzeniem, jakie miało miejsce we Włocławku. Artysta wspomina Pewnego ranka obudził mnie komunikat w radiu, brzmiący mniej więcej tak: na policję zadzwonił mężczyzna i zakomunikował, że u niego w pokoju leży truchło diabła, którego wraz z żoną zabił. Na miejscu okazało się, że nie ma tam diabła ale jest ciało 4-letniej Ani, która była córką jego sąsiadów i miała zostać na noc pod opieką małżeństwa. Mężczyzna w momencie, gdy zabierała go policja i dzień później, nadal twierdził, że zabił diabła. Płótno odnoszące się do tego przerażającego wydarzenia artysta podzielił na trzy części. Największa przedstawia scenę inspirowaną przedstawieniami walki św. Jerzego lub Michała Archanioła ze smokiem, mniejsze kwatery zajmuje siekiera przyczepiona do obrazu i dziecko trzymające w dłoni zielonego szczura. Scenę uwspółcześnia tapeta wklejona w tle, spodnie od dresu i klapki „pogromcy”. Współczesne patologie, nałożone na średniowieczną ikonografię tworzą przerażający obraz - świata na pozór zlaicyzowanego, wyzutego z duchowości, a jednocześnie pełnego mrocznych tajemnic i okrucieństwa.

Niszczycielskie moce czają się jednak nie tylko w naszych umysłach, ale także w ciałach i są jak najbardziej realne i odczuwalne. Cykl „Wiruso-Demony” zapełniają stwory niczym ze średniowiecznego bestiariusza. Demony, których dziś się panicznie boimy to nowotwory i wirusy. Z przerażeniem przyjmujemy informacje o nowej mutacji gruźlicy. Słuchając doniesień medialnych obawiamy się kolejnych ataków to ptasiej to na odmianę świńskiej grypy, albo czyhających na nas na co dzień bakterii salmonelli czy opryszczki. Nie wspominając o niemal pewnym wyroku śmierci – HIV. Te wirusy, możliwe do sfotografowania tylko przy odpowiednim powiększeniu Janek maluje na wielkoformatowych płótnach. Czasami są to tylko wirusy i bakterie, innym razem artysta zestawia naukową wiedzę z motywami biblijnymi, jak w obrazach „Drzewo Życia” i „Drzewo Poznania” oraz serigrafiach pt. „Adam i Ewa”. Ciała pierwszych ludzi nie są już całkiem ludzkie. Ewa zaraz urodzi szczura, Adam w miejscu serca ma wszczepiony jakiś dziwny zielony obiekt. Artysta zdaje się pytać o konsekwencje fuzji wydawałoby się do niedawna obcych światów – biologii i technologii.

W jednej z ostatnich prac - „Mask of Living Death” (serigrafia, papierowe maski) odniósł się do egzystujących w świadomości ludzkości ikon śmierci. Artysta do wykonania masek, które widzowie mogli założyć na własną twarz użył wizerunków Hitlera, Kim Dzong Ila, Bin Ladena, Lecha Kaczyńskiego oraz Chrystusa. Łącząc w jednej pracy wizerunki dyktatorów, terrorystów, zbrodniarzy oraz Jezusa artysta uświadamia, że tym, co łączy te wszystkie postaci jest otaczająca je aura śmierci, zbrodniczej, męczeńskiej, tragicznej, znanej ludziom na wszystkich kontynentach.

Janek Wasiński jest również sprawnym rysownikiem. W czarno-białych szkicach zatrzymuje gesty, mimikę twarzy, sytuacje, które mogą posłużyć mu do zbudowania narracji i kompozycji malarskich. Mimo mrocznej tematyki prac, ujawniającej to, nad czym wolelibyśmy dla własnego komfortu nie zastanawiać się, Jan Jubaal Wasiński jest na co dzień pogodnym, pozytywnym człowiekiem. Jego drugą pasją, obok sztuk wizualnych, jest muzyka, zwłaszcza roots reggae, dub i inne jamajskie brzmienia. Artysta kolekcjonuje stare płyty winylowe, eksperymentuje muzycznie udzielając się jako DJ/ Selektor (pod pseudonimem Jubaal) na imprezach klubowych.

Anka Leśniak

Realizacja: Dianthus
Dokument wydrukowany ze strony: www.artysci-lodzkie.pl/pl/artysta/w/jan-jubaal-wasinski/