Katalog artystów

Ewa Bloom Kwiatkowska

Lights V, z cyklu Księga KronikLights III z cyklu Księga Kronikz cyklu Księga Kronik
Taniec św. Vita, performanceTaniec św. Vita, performanceTaniec św. Vita, video-instalacja



„Gdy dymią krematoria sztuki, gdy płoną kominy religii”1

W 1989 roku roku łódzka artystka Ewa Bloom-Kwiatkowska manifestacyjnie spaliła swoje prace. Akcja przez samą artystkę określona jako kombustacja, czyli rytualne spalenie odbyła się w przestrzeni publicznej Łodzi. Wydarzeniu towarzyszył apokaliptyczny manifest Sławomira Kosmynki (...)2

Ta data stała się momentem granicznym nie tylko w sztuce Ewy Bloom-Kwiatkowskiej, ale również była czasem przełomu politycznego. 5 miesięcy później w Polsce odbyły się pierwsze wolne wybory, które pociągnęły radykalne zmiany we wszystkich dziedzinach życia, w tym również w sztuce. Zapewne trudne do przewidzenia dla artystów działających wtedy w L-Und – Łódzkiej artystycznej scenie podziemnej, do której należeli m.in. Bloom-Kwiatkowska i Kosmynka.

Dlaczego Ewa spaliła swoje prace? Przypadki niszczenia przez artystów na różne sposoby i z różnych powodów swoich dzieł nie są obce historii sztuki, aczkolwiek raczej rzadkie. Akcja najbliższa wymowie gestu Ewy zdarzyła się później – w 2013 roku. Wtedy 35 artystów tureckich spaliło swoje prace upamiętniając 20 rocznicę masakry w miejscowości Sivas, gdzie w wyniku ataku fundamentalistów islamskich na hotel zginęło 35 osób, w tym 33 intelektualistów tureckich. Destrukty prac były później wystawiane. Decyzję Ewy Bloom Kwiatkowskiej – całkowitego unicestwienia dzieł, a więc artystycznego „ja” można porównać do gestu osób, które dokonały samospalenia, aby wyrazić swój protest... przeciwko totalitaryzmowi, przemocy, beznadziejności ludzkiej egzystencji w takiej rzeczywistości. Zamach na własną sztukę jednocześnie był jej najbardziej radykalnym gestem artystycznym, gdyż Ewa spaliła swoje obrazy i obiekty malarskie tworzone w duchu ekspresjonizmu, poruszające temat zbrodniczych idei totalitarnych... Spaliła cykl obrazów „Oni” i obiektów – bramy: „Wola Mocy”, Przejście, Sen Architekta Hommage a Albert Speer.

Artystka ukończyła w 1986 roku ASP w Łodzi na Wydziale Tkaniny i Ubioru. Jej dyplom został wyróżniony stypendium Ministra Kultury i Sztuki. Ważna w jej dorobku jest wystawa „50 Kleider?” w Monhengladbach w 1984 z udziałem m.in. Andy Warhola, Denisa Oppenheima, Allana Jonesa i Italo Scanga. Ewa Kwiatkowska była najmłodsza wśród artystów prezentujących prace na tej wystawie. Pokazała prace wykonane na studiach: płaszcze z motywem pistoletów maszynowych, sukienki zadrukowane zdjęciami wybuchów bombowych oraz cykl wielkoformatowych grafik zrealizowanych w pracowni sitodruku. Na wystawę trafiła dzięki wizycie w ASP krytyka sztuki Szymona Bojko, który uznał prace Ewy za warte polecenia Erice Hoffman – kuratorce wystawy. Ewa osobiście nie mogła pojechać na wystawę, ze względu na zaangażowanie w działalność opozycyjną nie dostała paszportu.

Po akcji spalenia prac w 1989 roku Ewa Bloom-Kwiatkowska na kilka lat dystansuje się od świata sztuki, z powodzeniem zajmując się projektowaniem kostiumów i scenografii. Od tego czasu zaprojektowała scenografię do przeszło 50-ciu spektakli teatralnych i widowisk telewizyjnych, m.in. „ Republika – rzecz publiczna“, Maria i Woyzeck, Zbrodnia i Kara, Bramy Raju, Krótko na styku, Samobójca, Faust goes rock, Opowieść zimowa. Współpracowała m.in. z Adamem Hanuszkiewiczem, Ewą Wycichowską, Pawłem Nowickim i Grzegorzem Kępińskim. Jest laureatką nagród i wyróżnień, m.in. Nagrody dla Młodych Twórców im. St. Wyspiańskiego, za osiągnięcia w dziedzinie scenografii teatralnej. Jej prace malarskie, rysunkowe, aranżacje malarsko-rzeźbiarskie i scenograficzne prezentowane były na wystawach i wystąpieniach indywidualnych przedstawiających w Polsce, we Francji, Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii. Obecnie prowadzi też Pracownię Kostiumu Teatralnego i Filmowego na łódzkiej ASP.

W 2005 roku powraca do malarstwa, tworzy też instalacje i prace video-art. Cykle obrazów Idee i Maski oraz Księga kronik XX odnoszą się do tematyki zagłady i przemocy oraz ich obrazów w medialnym przekazie. Ewa Bloom-Kwiatkowska maluje kadry z ekranu telewizora, ale jednocześnie dokonuje syntezy, sprowadza obraz do roli znaku, często niemal abstrakcyjnego. Przez redukcję szczegółu wzmacnia przekaz. W obrazach Lights V z Księgi Kronik na czarnym tle widzimy masę białych punktów, przy czym na drugim z obrazów tworzą one kształt swastyki. Wyobraźnia podpowiada resztę. Księga Kronik XX jest odniesieniem do tytułu starotestamentowych ksiąg (I Księga Kronik i II Księga Kronik). Artystka przywołuje tu analogię między naznaczonym przemocą okresem panowania pierwszych królów żydowskich a zbrodniami i okrucieństwem wojen XX wieku, których konsekwencje nadal odczuwamy. Tym samym przypomina, że systemy totalitarne nadal istnieją, ciągle łamane są prawa człowieka. Na obrazach zatytułowanych „Boys” rozpoznajemy sylwetki Azjatów w odświętnych mundurach (Korea Pn?), biegnących żołnierzy (Afganistan? Irak?), zarysowaną na tle okna z kratami ciemną sylwetkę - obraz pt. Prisonier. W cyklu Idee i Maski zobaczymy też nawiązania do historii sztuki, m.in. do rzeźb Katarzyny Kobro – białych geometrycznych form – jedną z nich Bloom-Kwiatkowska ukazuje na tle czerni ściekającej po bieli płótna. Czyżby artystka poprzez swój obraz stawiała pytanie o szanse sztuki w konfrontacji z totalitaryzmem i terrorem?

W video Krąg czyli kto ma urojone lęki zasługuje na prawdziwe (2009) artystka używa techniki found-footage. Video oparte jest na fragmentach z filmu Ring – japońskiego horroru. Artystka pojawia się w scenach z filmu jako główna bohaterka. Całość sprawia wrażenie sennego koszmaru, rzeczywistości urojonej. Ale można też zadać pytanie co się stanie, kiedy nasz umysł przestanie dostrzegać granice między tym co wyobrażone a tym, co realne?

W filmie Kolor płonie z 2010 roku po 21 latach powraca powraca do akcji Dymy nad miastem (Der Himmel uber Stadt), w której spaliła swoje prace. Video złożone jest z archiwalnych fotografii jej malarsko-rzeźbiarskich obiektów, oraz zdjęć pokazujących moment spalenia prac. Obrazowi towarzyszy warstwa muzyczno-dźwiękowa.

W 2011 roku w ramach Festiwalu Sztuka i Dokumentacja pokazała kilkukanałową instalację wideo pt. Taniec św. Wita, będącą jednocześnie dokumentacją performance, który miał miejsce na Placu Wolności w Łodzi w rok wcześniej. Artystka nawiązała w nim do średniowiecznej "epidemii tańca", podczas której - z do dziś niewyjaśnionych przyczyn - w kilkudniowych tanecznych korowodach brali udział mieszkańcy wielu miejscowości Europy, bez względu na stan, pochodzenie i nację. Taniec porywał ich wbrew woli, doprowadzał do skrajnego wyczerpania, był niewytłumaczalny, opętańczy, ale jego finał pozostawiał tancerzy oczyszczonych - z trosk, strachu, gniewu. Nie oszczędzając nikogo - łączył wszystkich.

Ewa Bloom-Kwiatkowska powróciła do sztuki ze świeżym spojrzeniem i nowymi pomysłami. Nadal zajmuje się tematem przemocy i mrocznymi sferami ludzkiej psychiki, jednak mówi o nich innym językiem plastycznym i nowymi środkami wyrazu.

 1. Cytat z manifestu Sławomira Kosmynki pt. Wojna Obrazów” odczynany w trakcie akcji „Dymy nad Miastem”.
 2. Xawery Stańczyk, http://www.tabu-trend-transgresja.pl/content/xstanczyk.pdf


Anka Leśniak
 


 

Realizacja: Dianthus
Dokument wydrukowany ze strony: www.artysci-lodzkie.pl/pl/artysta/b/ewa-bloom-kwiatkowska/